Posiadacze steam controllerów (w tym ja) od samego początku zmuszani byli do posiadania zainstalowanego Steama na swoich komputerach (w przypadku Windowsa kontroler bez steama działa po prostu jako laptopowy touchpad, ale na Linuxie/MacOS nie robi kompletnie nic do czasu uruchomienia klienta). O tyle co na komputerze opartym o jakiegoś Intela/AMD/coś zgodnego z x86 można po prostu zainstalować klienta, tak na komputerach pokroju Raspberry Pi może być to nieco problematyczne ze względu na nieco inną architekturę. I tutaj z pomocą przychodzi projekt sc-controller który w przeciwieństwie do swojego protoplasty – steamcontroller, posiada również przyjemne GUI konfiguracyjne.

Czytaj dalej